Skrzyżowanie drogi do Olczy z Oswalda Balzera w Zakopanem (przed słynnym z dawnych czasów hotelem Imperial (jego ruiny straszą wszystkich nie tylko turystów), nigdy nie było za przyjazne zarówno dla samochodów, jak i dla pieszych turystów.
W tym roku jednak władze Zakopanego w związku z kolejną decyzją o jego przebudowie, tym razem na rondo całkowicie zapomniały o turystach pieszych.
Turyści którzy chcieliby pieszo przedostać się z części Zakopanego w rejonie Oswalda Balzera (teren pod Nosalem) w kierunku np skoczni narciarskiej, czy centrum Zakopanego są zmuszeni, albo iść w dół drogi do Olczy, aż do Władysława Broniewskiego, lub w górę drogą Mieczysława Karłowicza do Przewodników Tatrzańskich po czym zejść do Ronda Jana Pawła II.
Obejścia te wiążą się również z wieloma dodatkowymi uciążliwościami, z którymi trudno się pogodzić w takim miejscu które chce być nazywane miejscowością o pewnych walorach uzdrowiskowych. Tymi dodatkowymi uciążliwościami są niewyobrażalne ilości samochodów jadących ze wszystkich stron praktycznie w trybie ciągłym.
Jedyne przejście wokół budowy ronda, jakie udostępniono pieszym, to jest skrawek wyboistej nieoświetlonej wieczorem drogi wzdłuż rozpadającego się budynku dawnego hotelu Imperial (zdjęcie nocne w galerii poniżej). Od strony tego budynku, jak ktoś spojrzy do góry zobaczy kolejne zagrożenia w postaci odpadających tynków.
Ciekawe, kto będzie odpowiadał, jeśli taki tynk odpadnie akurat na głowę pieszego?
Niestety nikomu nie starczyło wyobraźni, że życie można stracić nie tylko na bardziej, lub mniej ekstremalnych szlakach górskich w Tatrach, ale również w sposób bardziej przyziemny na przejściu wokół budowy ronda koło rozpadającego się budynku dawnego hotelu Imperial w Zakopanem.
Turyści i mieszkańcy tego rejonu Zakopanego pytają dlaczego władze miasta odpowiedzialne za nadzór nad tą przebudową skrzyżowania, nie zabezpieczyły przejścia np. kładką drewnianą do schodków znajdujących się zaraz, jak rozpoczyna się droga na Antałówkę?
Jak widać, w tym i wielu innych przypadkach władzom miasta, coraz mniej zależy na prawidłowym zarządzaniu swoim miastem, gdzie nadrzędnym celem byłby zrównoważony rozwój Zakopanego ze szczególnym uwzględnieniem problematyki ochrony środowiska przyrodniczego. W tym wypadku władze miasta narażają turystę pieszego który musi wędrować wiele kilometrów wzdłuż zasmrodzonych ulic pełnych samochodów, aby przedostać się z jednej do drugiej części miasta. 
Od redakcji EkoForum.eu: Problem ten wbrew pozorom dotyczy bardzo wielu turystów również, tych którzy mieszkają w rejonie górnej części drogi do Olczy w Zakopanem. Jak wiadomo na tym terenie w prawie każdym domu wynajmowane są pokoje gościnne. Dlatego śmiało można powiedzieć, że problem zablokowania możliwości przedostania się przez to skrzyżowanie dla pieszych dotknął, nie tylko tysiące turystów, ale również i rdzennych mieszkańców. Niektórzy z mieszkańców twierdzą, że od momentu uruchomienia tej inwestycji czują się w swoim miejscu zamieszkania, jak w więzieniu.
Skrzyżowanie drogi do Olczy z Oswalda Balzera w Zakopanem 08-09-2019, piesi w tym momencie mają szczęście ponieważ drogę oświetla im księżyc. Photo Jan Sandner
Skrzyżowanie drogi do Olczy z Oswalda Balzera w Zakopanem 02-09-2019. Photo Jan Sandner
Skrzyżowanie drogi do Olczy z Oswalda Balzera w Zakopanem 02-09-2019. Photo Jan Sandner
Skrzyżowanie drogi do Olczy z Oswalda Balzera w Zakopanem 02-09-2019. Photo Jan Sandner
To przejście pod rozpadającym się budynkiem dawnego hotelu Imperial stanowi autentyczne zagrożenie dla pieszych. Odpadający tynk nad samym przejściem jest widoczny na zdjęciu. Zakopane 02-09-2019. Photo Jan Sandner

Zobacz podobne - You may also like

Back to Top