Na zdjęciu dymiący komin w najbliższym sąsiedztwie siedziby gminy Izabelin. Zdjęcie zostało zrobione jeszcze przed instalacją stacji pomiarowej pyłów zawieszonych w gminie Izabelin.

Jak się chronić przed wszechogarniającym SMOGIEM?

dr Jan Sandner

Tegoroczna zima może nie była specjalnie dokuczliwa w ilości opadów śniegu, jednak specyficzny dla tej pory roku układ temperatur, ciśnienia oraz brak wiatru powodował częste występowanie SMOGU.

Zagrożenie smogiem, nie jest tematem nowym, ale chyba po raz pierwszy zyskało, aż tak wielki rozgłos medialny. Trudno powiedzieć, czym to było spowodowane ale przypuszczam, że raczej nie tylko troską o nasze zdrowie.

Zagrożone są nie tylko duże miasta, ale również i małe, w tym nasze główne uzdrowiska. Według szacunków UE na ponad 50 dużych miast zagrożonych permanentnie występującym smogiem, ponad 30 z nich przypada na nasz kraj. Wolne od smogu nie są również nasze uzdrowiska takie, jak: Krynica – Zdrój, Szczawnica, Busko – Zdrój, Solec – Zdrój, Rabka – Zdrój, Wysowa, uzdrowiska zlokalizowane w Sudetach i wiele innych. W niektórych z nich szczególnie zimą poziom zanieczyszczenia powietrza jest równy występującemu w Pekinie. Dzień pobytu w Rabce – Zdroju, może się równać wypaleniu nawet 20 papierosów (wyniki badań z lutego 2014 roku).

Wśród zanieczyszczeń powodujących SMOG najgroźniejsze są tzw. pyły zawieszone PM10 oraz PM2,5 składające się z mieszaniny cząstek o różnej średnicy unieruchomionych w powietrzu. Do zanieczyszczeń stałych należy również sadza, związki metali ciężkich, tlenki siarki, tlenki azotu czy policykliczne węglowodory aromatyczne.

Nazwa pyłów PM10, PM2,5 związana jest z wielkością cząstek mierzoną w mikrometrach. Pyły te przede wszystkim pochodzą ze spalania różnego typu opału, w tym szczególnie groźnych, takich jak: groszek, muł, biomasa, plastikowe butelki i wiele innych szkodliwych odpadów.

SMOG i jego wpływ na zdrowie

Wzrost poszczególnych zanieczyszczeń, np. cząstek węgla nawet o 10 mikrometrów w metrze sześciennym powietrza powoduje zwiększenie zagrożenia zgonem o 5%. Szczególnie groźne są pyły PM2,5 odpowiedzialne za 3% chorób układu krążenia oraz 5% wzrost ryzyka wystąpienia nowotworu (dane WHO).

Ostatnio otolaryngolodzy wskazują nowe zagrożenie dla górnych dróg oddechowych oraz obszaru pola węchowego w nosie znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie centralnego układu nerwowego ze strony tzw. ultradrobnych cząsteczek pyłów o średnicy poniżej mikrona PM0,1.

Naukowcy od dawna poszukują tzw. wartości progowych dla występowania tych zanieczyszczeń. Niestety trzeba uczciwie sobie odpowiedzieć, że szkodzi każda ilość tego typu zanieczyszczeń szczególnie na układ oddechowy. Efektem nawet chwilowego oddziaływania pyłów zawieszonych, może być podrażnienie zakończeń nerwowych śluzówki przejawiające się kaszlem, nadprodukcją wydzieliny oraz wzrastającą predyspozycją na różnego rodzaju zakażenia.

Oczywiście, kto i z jaką częstotliwością ulegnie tym pierwszym objawom zależy od danego organizmu. Osoby, które mają astmę, lub przewlekłe stany zapalne oskrzeli będą znacznie szybciej reagować. Mówimy w tym wypadku o tzw. pierwszych objawach. Za nimi pojawiają się następne w postaci wzrostu ciśnienia krwi, zaburzeń w krążeniu, przyspieszeniu procesów miażdżycowych. Objawy te stanowią już poważne zagrożenia powodujące zwiększoną umieralność.

Występowanie smogu jest groźne dla każdego organizmu, ale okazuje się szczególnie niebezpieczne dla kobiet w okresie okołoporodowym oraz dzieci. W przypadku dzieci związane to jest przede wszystkim z ich masą ciała, która deponuje proporcjonalnie znacznie większą ilość zanieczyszczeń w porównaniu do dorosłych. Konsekwencje tego są coraz bardziej widoczne. Krótsze drogi oddechowe u dzieci, niedojrzały system detoksykacji, częste podczas zabawy na powietrzu oddychanie ustami, a nie nosem wszystko to powoduje dodatkowe zagrożenie dla tej grupy wiekowej społeczeństwa.

Jak się chronić przed SMOGIEM?

Przede wszystkim należy przebywać tam gdzie tego smogu nie ma, albo występuje sporadycznie. Jak widać z pomiarów, które od pewnego czasu są udostępniane on-line jest z tym coraz trudniej. Oczywiście podstawą naszego działania musi być wiedza o występowaniu zagrożenia.

Z pewnością w wypadku zagrożenia smogiem z dużym prawdopodobieństwem, możemy go poczuć, a także zobaczyć. W każdym razie aby mieć pewność dobrze jest skorzystać z urządzenia pomiarowego mierzącego zawartość pyłów zawieszonych. Takie urządzenia są dostępne w sprzedaży już od około 300 PLN. Te, które dopiero robią w miarę precyzyjne pomiary ceny ich kształtują się na ponad jeden tysiąc złotych. Najdokładniejsze są oczywiście profesjonalne stacje pomiarowe. Tych jednak w skali kraju jest stosunkowo niewiele. W przypadku Warszawy, która od lat boryka się z problemem smogu, takie urządzenia udostępniono dopiero w ostatnim czasie. W Warszawie stan zagrożenia smogiem, można obserwować on-line na wirtualnych mapach, a co najważniejsze bezpośrednio w aplikacji na iPhone dostępnej w App Store. Dostępnych jest do ciągłej obserwacji 6 punktów pomiarowych z zestawem podstawowych danych, na które składają się następujące parametry: PM10, PM2,5, SO2, NO2, CO, C6H6, O3.

Niestety wyników tych pomiarów nie można interpolować na obszary sąsiadujące z Warszawą, które przeważnie w znacznym stopniu się różnią. Występowanie SMOGU, zależy od wielu czynników środowiskowych, często jest zjawiskiem występującym lokalnie (położone w dolinie, kotlinie, czy zapadlisku, jak Zakopane). Podobne zróżnicowanie obserwuje się w miejscowościach podmiejskich.

W ostatnim okresie gmina Izabelin zafundowała sobie dość drogą stację meteo z czujnikiem pomiarów pyłów zawieszonych. Stację posadowiono na dachu budynku i przymocowano do komina. Miejsce, w którym zlokalizowano stację raczej nie gwarantuje w pełni prawidłowych wyników, tym niemniej mieszkańcy będą mogli zorientować się co do stanu zagrożenia pyłami zawieszonymi (wchodząc na stronę internetową) występującymi w rejonie siedziby gminy. Temperatury z pewnością nie będą sprawdzać, bo prawie każdy z mieszkańców ma znacznie dokładniejszy odczyt tego parametru z domowego termometru.

W tym miejscu należy jednak zadać pytanie, jakie towarzyszące działania ochronne dla ludności podjęto w związku z tą inwestycją dla obszaru tej gminy? Jeśli z odczytów okaże się, że zostanie przekroczona norma WHO, która dopuszcza maksymalne średnie stężenie PM10 w wysokości 50 ug/m3, (nasza norma niestety nie jest dostosowana do WHO) to jakie działania ochronne podejmie gmina? Przypominam, że ta wartość, nie może być przekroczona w roku częściej niż 3 razy. Czy gmina zamknie ruch samochodowy dla samochodów nie mających normy EURO6? Czy zabroni palić w kominkach? Czy ogłosi dźwiękowy alarm w przypadku wystąpienia zagrożenia? Czy może zamknie szkołę i przedszkole?

Obawiam się niestety, że raczej nie podejmie żadnych działań. Czyli będzie tak jak jest albo jak było dotychczas. Ci mieszkańcy, którzy palili odpadami, dalej będą nimi palić, choć każdy wie kto to robi. Gmina nie ograniczy wjazdu przeciążonych TIRów, które skracają sobie drogę przez nasz teren. Nie zamknie drogi tranzytowej łączącej trasę na Gdańsk z Truskawiem. Jak się w ostatnich dniach okazało, nie ma również zamiaru wpływać na ograniczenie przemysłowych wycinek drzew realizowanych przez Kampinoski Park Narodowy pod hasłem pielęgnacji lasu. Przypominam, że las jest naszym głównym czynnikiem oczyszczającym zanieczyszczone powietrze.

Zawsze jeszcze można zacząć manewrować normami zagrożenia. Mam na myśli je podwyższać, lub na nie po prostu nie zważać. Jeżeli tak można działać, to po co instalować drogie stacje pomiarowe. Od ich posiadania nie staniemy się zdrowsi, a może wręcz przeciwnie jeszcze bardziej zestresowani.