Czy oczyszczalnia ścieków zaleje KPN?

Jeszcze do niedawna obszar otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego, stanowił strefę buforową specjalnego znaczenia dla ochrony zasobów przyrodniczych. W otulinie, nie można było prowadzić żadnych inwestycji, które mogłyby negatywnie oddziaływać na zasoby środowiskowe parku narodowego.

Regulują to specjalne przepisy. Jednym z nich jest przepis w którym zabrania się wprowadzania wszelkich zmian stosunków wodnych, regulacji rzek i potoków, jeżeli zmiany te, nie służą ochronie przyrody.

Pierwsza część tego przepisu jest z pewnością zgodna z potrzebami środowiska, gorzej jest jednak z tą drugą częścią, którą można bardzo różnie interpretować.

Z jedną z najdalszych interpretacji właśnie tej drugiej części, spotykamy się na obszarze graniczącym z Kampinoskim Parkiem Narodowym w miejscowości Truskaw gmina Izabelin, gdzie zlokalizowano jedną z bardziej uciążliwych inwestycji dla środowiska, a mianowicie oczyszczalni ścieków.

Oczyszczalnia ta na domiar złego, nie tylko została zbudowana w otulinie, praktycznie granicząc z obszarem KPN, ale również w miejscu w którym znajduje się niezwykle cenny obszar przyrodniczo-krajobrazowy z unikalną różnorodnością gatunkową „Mokre Łąki”.

Paradoksem tej inwestycji jest to, że została ona w dużej mierze sfinansowana przez instytucje, które powinny stać na straży ochrony środowiska w naszym kraju z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Ekofunduszu.

Efektem oddziaływania tej inwestycji na środowisko przyrodnicze jest między innymi, odprowadzanie oczyszczonej wody przez ciek wodny z obszaru Mokrych Łąk, bezpośrednio na obszar KPNu, zmieniając tam radykalnie stosunki wodne, co jest niezgodne z prawem.

Wysoki stan wód gruntowych, jaki ostatnio obserwujemy w kraju przy zmieniającej się dynamice opadu powoduje, że oczyszczalnia ta w obecnej sytuacji hydrologicznej, zaczyna zagrażać, nie tylko samemu parkowi narodowemu KPN, ale równie miejscowości Truskaw w której się znajduje.

Z powodu, coraz wyższego stanu wody gruntowej, będą lokalne podtopienia oraz postępująca korazja fundamentów budynków mieszkańców tego obszaru. W obecnej chwili niestety, nie wszyscy sobie z tego zdają sprawę.

Skutkiem tej sytuacji jest znaczne ograniczenie mocy przerobowych oczyszczalni (ponoć o ponad 50%), co świadczy chyba najlepiej o błędnej decyzji jej lokalizacji, a już na pewno, nie powinna ona być rozbudowywana w dodatku, bez wykonania raportu oddziaływania na środowisko z którego zwolnił władze gminy „postanowieniem z dnia 29 lipca 2009 r., Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie oraz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny.

J.Sandner

Takim działaniem o nikłej świadomości proekologicznej władz gminy przegrywa, nie tylko środowisko przyrodnicze, ale również w ostatecznym rozrachunku same społeczeństwo. Na koniec nasuwa się jeszcze jedno pytanie, jeżeli brakuje tej świadomości proekologicznej u władz gminy Izabelin reprezentowanej przez wójta, to co na to Dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego, bez którego zgody i poparcia inwestycja ta w tym miejscu nigdy by, nie powstała?

Komentarz autora do artykułu:

Artykuł ten ma charakter popularno-naukowy, dlatego nie ma w nim cytowań literatury naukowej. Został napisany w oparciu o dostępne materiały źródłowe przez specjalistę ze stopniem naukowym w dziedzinie ochrony środowiska oraz Nauk o Ziemi. Jego zadaniem jest przyczynek do kształtowania świadomości proekologicznej społeczeństwa.

Tekst ten odnosi się przede wszystkim do problemu lokalizacji oczyszczalni w Truskawiu z punktu widzenia jej wpływu na środowisko.

Budowa tej oczyszczalni z pewnością uzyskała wszelkie, niezbędne zgody budowlane na jej powstanie, nie oznacza to jednak, że nie popełniono przy wyborze tej lokalizacji błędu.

Błędem jest umieszczenie jej w strefie otuliny KPN, gdzie oczyszczone ścieki są wprowadzane ciekiem bezpośrednio do KPNu. Kolejnym błędem jest, nie uwzględnienie możliwości zmian parametrów klimatycznych oraz geologii tego terenu. Okazuje się, że kilkumiesięczne większe opady, paraliżują pracę tej oczyszczalni (zmniejszając jej moce przerobowe).

Nie, możemy zapominać, że bardzo istotnym elementem ochrony środowiska jest również krajobraz. Zlokalizowanie tej oczyszczalni w tak unikatowym obszarze przyrodniczym, powoduje istotną jego degradację z czym trudno się nie zgodzić.

Na wyższy stan wód gruntowych w miejscowości Truskaw spowodowany fluktuacjami klimatycznymi z jakimi mamy ostatnio do czynienia, nakłada się problem odprowadzanych wód z oczyszczalni.

Gromadzenie większej ilości wody z oczyszczalni w zbiornikach retencyjnych, też nie jest bezpieczne, ponieważ spowoduje to i tak znaczące podniesienie się wód gruntowych, zagrażając okolicznym budynkom.

Wynikiem tego wszystkiego jest oczyszczalnia, która zbudowana została, nie małymi środkami, nie może pracować na 100% swoich możliwości. Na ten fakt skarżą się prywatne firmy przewożące nieczystości, które dużą część transportów, muszą zawozić do Babic, ponieważ Mokre Łąki, nie przyjmują od nich nieczystości.

Artykuł ten pisany, był pod kątem problemów środowiska przyrodniczego, dlatego został w taki sposób zatytułowany.

Z punktu widzenia mieszkańców, podstawowym problemem jest:

Co dalej ma być z oczyszczalnią?

Niektórzy mieszkańcy gminy Izabelin twierdzą, że zatrzymanie budowy kanalizacji (miała to być najważniejsza inwestycja w gminie) spowodowane jest właśnie niewydolnością tej oczyszczalni. Jeżeli to jest prawda to dochodzi jeszcze jeden argument o złej decyzji lokalizacji tej inwestycji.