Podtopione gminy część II, Hornówek gmina Izabelin

Trwające przez ostatnie kilka dni ocieplenie na terenie całego kraju, spowodowało gwałtowne topnienie śniegu. W wyniku tego procesu mamy wzrastające zagrożenie, zarówno ze strony cieków powierzchniowych, jak i podziemnych. Zagrożenie to jest tym większe, że roztopy nastąpiły w styczniu w okresie, w którym rośliny, nie potrzebują jeszcze większej ilości wody do uruchomienia swoich procesów wegetatywnych.

Utrudniony jest również proces samej ewapotranspiracji, zarówno transpiracji roślin, jak i ewaporacji (czyli parowania z gleby) ze względu chociażby na wysoki poziom wilgotności powietrza. Istotne znaczenie miały również opady deszczu, które trafiając na nasycone już wodą środowisko skalne, nie mogły swobodnie infiltrować w strefę aeracji.

W miejscowości Hornówek w gminie Izabelin, zagrożenie podtopieniami spowodowane jest przede wszystkim ze strony wysokiego stanu przypowierzchniowych wód podziemnych. Oczywiście proces ten, nie przebiega równomiernie na całym obszarze Hornówka i jest uzależniony od wielu czynników, zarówno naturalnych, jak i antropogenicznych.

Wśród czynników naturalnych zasadniczym elementem kształtującym układ stosunków wodnych jest oczywiście klimat i geologia typu oraz układu warstw skalnych o czym, była już mowa w pierwszej części tego tekstu pt. „Podtopione gminy część I”.

Z tego też powodu na terenach tych, istnieje duże zróżnicowanie pod względem występowania naturalnych stosunków hydrologicznych. Na zróżnicowanie to ma wpływ również orografia terenu (ukształtowanie powierzchni). Obszary w postaci niewielkich, ale rozległych zagłębień, kiedy nie było na tym terenie intensywnej zabudowy, stanowiły obszary naturalnej retencji wodnej (stawy, oczka wodne itp.). Stopniowe zabudowywanie oraz zasypywanie, tych naturalnych obszarów retencji wodnej ma bezpośredni wpływ na zmieniający się układ stosunków wodnych w całej okolicy.

Z sytuacją taką spotykamy się w podtopionej północno-wschodniej części Hornówka.

Obszar ten u zbiegu ulic Zakątnej, Banacha i Działkowej, stanowi naturalne zagłębienie o budowie geologicznej, sprzyjającej powstawaniu na tych terenach okresowych zbiorników wodnych. Na podkładach kartograficznych, jeszcze kilka lat temu znajdował się tutaj naturalny zbiornik wodny w postaci stawu. Zbiornik ten wraz z przylegającymi do niego kanałami melioracyjnymi, został kilka lat temu skutecznie zasypany. W miejsce to, przywieziono dziesiątki ciężarówek ziemi, nie tylko niwelując teren, ale również znacznie go podwyższając. Z tego co dzisiaj wiadomo, stało się to bez pozwolenia władz gminy.

W ten sposób zmieniono orografię terenu, dostosowując teren pod zabudowę, nie zastanawiając się nad potencjalnymi szkodami, jakie z tego mogą wyniknąć dla środowiska przyrodniczego i okolicznych mieszkańców. Zniszczono w ten sposób, nie tylko naturalny zbiornik retencyjny, ale również miejsce istotne z punktu widzenia utrzymania bioróżnorodności gatunkowej.

Do czasu, kiedy panował okres suszy i niskiego stanu przypowierzchniowych wód gruntowych, nic się nie działo niepokojącego na tym terenie. Wszystko się zmieniło, dopiero wraz ze zmianą klimatu. Większa ilość opadów oraz niekorzystne ich rozłożenie w roku spowodowało nieoczekiwane zmiany w stosunkach hydrologicznych na tym terenie, zalewając sąsiednie tereny oraz budynki mieszkalne przypowierzchniowymi wodami gruntowymi.

Wody te, nie mając gdzie się podziać w związku z zasypaniem naturalnych oraz sztucznych obiektów hydrologicznych, uległy znacznemu wzniosowi, zalewając piwnice i studnie okolicznym mieszkańcom.

Wiele domów, które zostały zbudowane na terenach uważanych za „bezpieczne” z punktu widzenia stosunków hydrologicznych, stanęły w obliczu bezpośredniego zagrożenia. Mieszkańcy w tym rejonie, którzy nie mają piwnic, ani studni w pewnym sensie również są zagrożeni, ponieważ fundamenty ich domów stoją permanentnie w wodzie, co uruchamia groźne procesy korazji oraz innej degradacji (osiadanie, zawilgocenie, grzyb itp.).

Dzisiejszy obraz tej części Hornówka, najlepiej pokazuje do jakiego stopnia człowiek jest uzależniony od środowiska przyrodniczego. Złe zarządzanie tym środowiskiem, może spowodować nieodwracalną jego degradację, wpływając na życie ludzi.

Największym zagrożeniem dla tych terenów jest postępująca w sposób niekontrolowany urbanizacja. Okazuje się, że jest to zagrożenie, nie tylko dla samego środowiska, ale pośrednio również dla ludzi.

Budując miasta człowiek, musiał również rozwijać w nich daleko idącą infrastrukturę, aby móc się uchronić przed zagrożeniami ze strony środowiska. Dlatego stworzył, między innymi systemy kanalizacji w tym kanalizacji burzowej.

Na obszarach podmiejskich o wysokich walorach przyrodniczych, urbanizacja powinna przebiegać w sposób zrównoważony. W taki sposób, aby nie dochodziło do takiej degradacji środowiska przyrodniczego, że jedynym ratunkiem dla mieszkańców jest budowa kanalizacji burzowej. Tam gdzie okazuje się, że jest to konieczne, oznacza to, że zrobiono wcześniej istotne błędy w zakresie zarządzania środowiskiem. Kanalizacją burzową na takich terenach, wspomnianych błędów raczej się już nie naprawi, a można tylko pogorszyć sytuację.

Dlatego tam gdzie, można jeszcze podjąć decyzje w wyniku których przywróci się w miarę naturalne procesy środowiskowe, które będą ponownie regulować np. stosunki wodne na terenach, takich jak wspomniany obszar Hornówka, trzeba szybko działać.

Przywrócenie w tej części Hornówka naturalnego zbiornika wodnego u zbiegu ulic Zakątnej, Banacha i Działkowej, może być najskuteczniejszym działaniem dla regulacji poziomu przypowierzchniowych wód podziemnych na tym obszarze. Teren ten powinien być wykupiony przez gminę w celu przywrócenia naturalnych stosunków hydrologicznych na tym obszarze.

W utrzymaniu zrównoważonego rozwoju tego obszaru w tym zrównoważonych stosunków hydrologicznych odgrywają swoją rolę, nie tylko naturalne stawy i oczka wodne, ale również okalające ten obszar lasy. Stanowią one rolę bufora dla zjawisk klimatycznych i hydrologicznych. Dlatego zachowanie ich w stanie naturalnym jest kolejną najważniejszą decyzją środowiskową dla władz tej gminy.

dr J.Sandner